Podobne wpisy
Misterium religijno-moralno-psychologiczne
Misterium religijno-moralno-psychologiczne Część wokalno-muzyczna Autor tekstu: Kazimierz Dąbrowski.Zagórze – Wielkanoc 1944 Fotografia ze zbiorów Tadeusza Kobierzyckiego. I Godziny płyną w zapatrzeniu ponad sen, ponad jawęGotujcie w walce z życia cieniem na drugi brzeg przeprawęZgasła miłość moja idą niepokojeMyśli me w strzęby rwą,Zgasł mi sens życia pełzną już z ukrycia lęki gorsze niż skon. Życia blask, szczęścia blaskNa Golgocie mi zgasłZmarł już ciszy dzieńPrzyszła noc, przyszedł cień…
Wyspa umarłych
Kazimierz DąbrowskiWyspa umarłych, w: DEZINTEGRACJE – LAMENTACJE I MEDYTACJE EGZYSTENCJALNE, Warszawa 1980 (red. Tadeusz Kobierzycki) Wyspa umarłych Wyspa umarłychŚniło mi się, a może nie śniło, że jestem na wyspie umarłych,I byłem tam i nie byłem, marzyłem z mocą twardą.Topole, topole olbrzymie, milami strzeliste ku górze,Rosłe, potężne – inne, za chmurą, idą w bezchmurne.A w dole dębowe ławy, obok gotycka świątynia,Kamienie obrosłe trawą i szczyty, i doliny.Jakież to dłonie błagalne, jakiż to wzrok wiedzący,Jakież to szepty…
Studentka ekonomii
Kazimierz DąbrowskiStudentka ekonomii , w: DEZINTEGRACJE – LAMENTACJE I MEDYTACJE EGZYSTENCJALNE, Warszawa 1980 (red. Tadeusz Kobierzycki) Studentka ekonomii Studentka ekonomii, z ulicy Wybickiego w Krakowie,Dziś na leczenie przyjęta i nic w tym niezwykłego.Metryczką nazywają tę kartę statystyczną,Którą przebiegam wzrokiem, w oddziale psychiatrycznym.Nie znam jej, znać nie będę i nic w tym, nic dziwnego.Chora na tę chorobę, co to rozszczepia duszę,Terapię insuliną mieć ta dziewczyna musi.Zastrzyki insuliny i krwi niedocukrzenie. I sen,sztuczny, po drgawkach, po krótkim majaczeniu.A potem…
Halucynacje
Kazimierz DąbrowskiHalucynacje, w: DEZINTEGRACJE – LAMENTACJE I MEDYTACJE EGZYSTENCJALNE, Warszawa 1980 (red. Tadeusz Kobierzycki) Halucynacje Rozstrzeliwano fiołki. Masowo, strzałami w skroń!Rozstrzeliwano! W skronie, w korzenie strzelano.Aby zapomnieć ich woni. By nie stało Fiołków. Wschodzące słońce pobladłe. Widziadło słońca,z nieba patrzało nieme. Wzruszone. Tam,gdzie za leśną zasłoną, rozstrzeliwano Fiołki. Patrzałem w szklaną kulę. Patrzałem w nocy zwierciadło.Mózgiem się w ciszę zakradłem. Widziałem dziwne sprawy.W lesie sosnowym, w ustroniu,…
Tylko w chorobie
Kazimierz DąbrowskiTylko w chorobie, w: DEZINTEGRACJE – LAMENTACJE I MEDYTACJE EGZYSTENCJALNE, Warszawa 1980 (red. Tadeusz Kobierzycki) Tylko w chorobie Tylko w chorobie, tylko w śmiertelnej chorobie,można przejrzeć bez złudy, bez pociągającej sugestii,co jest ja, a co nie-ja. Bo to drugie niezróżnicowane,wszechwładne, ruchliwe, zmysłowe, układne.Choć stale szuka radości trwania, ropieje, wrzodzieje,rozpada się. Nie ty nim władasz, ale ono włada.Nie czujesz oczu, tylko ból rozproszony.Nie czujesz twarzy, tylko bezwład rozogniony.Posuwa się to twoje ja ku krańcom istnienia.Ku temu co nie ja, co coraz bardziej obce,Coraz bardziej cudze, coraz…
Odezwa do psychoneurotyków
Kazimierz Dąbrowski Oryginalna wersja w języku polskim: Bądźcie pozdrowieni Psychoneurotycy!Za to, że macie czułość w nieczułości świata, niepewność w pewności .Za to, że tak często odczuwacie innych jak siebie samych.Za to, że czujecie niepokój świata, jego bezdenną ograniczoność i pewność siebie.Za wasze fobie mycia rąk z nieczystości świata.Za wasze lęki przed zamknięciem w ograniczoności świata.Za wasz lęk przed bezsensem istnienia.Za delikatność nie mówienia innym tego, co w nich widzicie.Za waszą niezaradność praktyczną i praktyczność w nieznanym.Za wasz realizm transcendentalny i brak realizmu…
