Święci w świetle teorii dezintegracji pozytywnej - Dezintegracja Pozytywna
Dezintegracja Pozytywna > Heksis > Święci w świetle teorii dezintegracji pozytywnej

Święci w świetle teorii dezintegracji pozytywnej

Anita Benisławska

Treść artykułu: I Święci w świetle teorii dezintegracji pozytywnej, II. Profile osobowości świętych, III. Rodzaje przeżyć mistycznych, IV. Źródła i typy modlitwy, V. Krótkie biografie świętych, Bibliografia.

Foto: Lawrence OP / Foter.com / CC BY-NC

Problem istnienia jest nierozerwalnie związany z zagadnieniem rozwoju człowieka. Wiąże się on z odkryciem hierarchii wartości i rodzącą się potrzebą Boga. Sprzyja jej zainteresowanie problemem życia i śmierci, początku i końca, rozwoju i przemiany. Wybitny psychiatra polski, Kazimierz Dąbrowski, zwraca uwagę na to, iż ludzie o nieco rozbudzonej potrzebie Boga mają skłonność do idealizacji jego obrazu, który często nic pasuje do otaczającej rzeczywistości. Autor pisze: „Niesprawiedliwość, śmierć, krzywda, niepowodzenie tych, którzy reprezentują najwyższe nasilenie idealizacji – nie poświadczają cech idealnego Boga” (Dąbrowski, 1989, s. 186).

Zupełnie inne podejście charakteryzuje osobowości, które odegrały istotną rolę w dziejach ludzkości i które K. Dąbrowski określa mianem „przodownicy ludzkości” (Dąbrowski, 1989, s. 186), Budda, Sokrates, Ramakryszna, czy Chrystus. Chrystus poprzez swe posłannictwo stworzył najwyższą hierarchię wartości, wykraczających poza naturę ludzką ku Bogu. Przodownicy ludzkości charakteryzują się realnym stosunkiem do Boga. Nie opiera się on na fantazjach na temat Boga, lecz na konkretnych przeżyciach jednostki. Jednocześnie postawom tym towarzyszy wysoki stopień rozwoju danej osoby.

W świetle stworzonej przez K. Dąbrowskiego teorii, zdolność do rozwoju i twórczości oraz przeżycia mistyczne związane z poznaniem Boga są warunkami zdrowia psychicznego jednostki. Wówczas rodzi się życie duchowe człowieka. To jest wymiar jego egzystencji z zaznaczoną w nim obecnością nieznanego, niezrozumianego, lecz prawdziwego Boga.

I. ŚWIĘCI W ŚWIETLE TEORII DEZINTEGRACJI POZYTYWNEJ

Profesor K. Dąbrowski zaliczył niektórych świętych Kościoła Rzymsko-Katolickiego do grona psychoneurotyków. Wymienia tu: św. Teresę z Avila, św. Franciszka z Asyżu (por. Dąbrowski 1989, s. 101), św. Hieronima, św. Pawła, św. Franciszka Salezego, św. Wincentego a Paulo, św. Augustyna, św. Antoniego Pustelnika, św. Marię Magdalenę, św. Afrę, św. Małgorzatę z Kordoby, św. Paschalisa Baylona (por. Dąbrowski 1934, s. 43).

Jego zdaniem – „Z jednej strony (…) łączą w sobie niektóre cechy psychoneurotyczne, jak wzmożona pobudliwość psychiczna, osłabienie, a nawet eliminacja podstawowych popędów, krańcowy idealizm, zahamowania, depresje, stany lękowe, z drugiej przejawiają się mniej lub więcej silne dążenia i potrzeby rozwojowe, zwłaszcza rozwoju przyspieszonego w kierunku tzw. Doskonałości” (Św. Franciszek Salezy 1985, s. 100).

Nie znaczy to wcale, że poszczególni świeci znajdują się na tym samym poziomie rozwoju. Wręcz przeciwnie: „Oczywiście są typy świętych, które realizują wysokie ideały wszechstronnego rozwoju i doskonalenia się: są też inni święci, którzy ten ideał realizują w sposób dość jednostronny i wąski” (Dąbrowski 1989, s. 100).

Różnicę w profilu rozwoju świętych pragnę zilustrować poniższym zestawieniem, gdzie typ rozwoju określiłam zgodnie z założeniami teorii K. Dąbrowskiego odnośnie zagadnienia: sens rozwoju, istnienie Boga, sens śmierci oraz symbol krzyża. Jest to ujęcie ze względu na osiągnięcia w rozwoju poszczególnych świętych. Poza tym zwracam uwagę na strukturę ich osobowości w kontekście sposobu pojmowania terminu „osoba”, „duchowość”, przeżywanych kryzysów, regresji, infantylizmu, stosunku do ciała i do władzy.

II. PROFILE OSOBOWOŚCI ŚWIĘTYCH

INSPIRACJE ŚW. JANA OD KRZYŻA

Św. Jan od Krzyża realizował się poprzez dążenie do ideału. Nie posiadał tendencji do samodręczenia, pisał: „Lepiej jest język opanować, niż post o chlebie i wodzie” (Św. Jan od Krzyża 1986, s. 103). Nie przejawiał także cech infantylizmu pozytywnego, ani skłonności do regresji. Człowiek jest według św. Jana od Krzyża jedynie ogniwem w długim szeregu stworzonych przez Boga bytów. O osobowej koncepcji Boga pisze: „Istota Boga jest miejscem, gdzie przebywa Syn Boży, jest łonem Ojca (…)” (Św. Jan od Krzyża 1986, s. 533). Dla niego duchowość człowieka jest to stan, gdy: „Duch prawdziwy szuka w Bogu raczej tego co przykre, niźli tego, co przyjemne” (Św. Jan od Krzyża 1986, s. 192), w innym miejscu: „Życie ducha jest prawdziwą wolnością i bogactwem, które przynosi ze sobą dobra bezcenne” (Św. Jan od Krzyża 1986, s. 486).

Był reformatorem klasztoru Karmelitów. Ojciec Otto Filek pisze, iż św. Jan od Krzyża na pierwszym miejscu stawiał realizację na co dzień ideału zakonnika, a dopiero na drugim miejscu: „kierowanie rządzoną przez siebie wspólnotą i formacją duchową” (Św. Jan od Krzyża 1986, s. 17). Stawiał je ponad nauczanie i kierowanie rozwojem duchowym innych.

INSPIRACJE ŚW. FRANCISZKA SALEZEGO

Był twórcą francuskiego nurtu mistyczno-ascetycznej religijności. Miał duże tendencje do samoudręczenia, które doprowadzały nawet do zagrożenia jego życia. Pisał: „(…) trzeba cierpienie znosić nie tylko chorobą, ale tą właśnie chorobą, jakiej Bóg chce w tym miejscu, gdzie chce (…)”(Św. Franciszek Salezy 1956, s. 215). Nie przejawiał cech infantylizmu pozytywnego.

Osobę ujmował w kontekście stosunków pomiędzy ludźmi: „z połączenia miłości z wiernością rodzi się zazwyczaj ufność i zażyłość” (Św. Franciszek Salezy 1956, s. 317). Bóg jest trójosobowy: „Syn jest poznaniem Boga Ojca, zaś Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna i jest miłością wytworzoną i wyrażoną”, „Każda z tych Osób jest odrębna, a mimo to są tym samym prostym, jednym, niepodzielnym Bogiem” (Św. Franciszek Salezy 1956, s. 100).

Największy kryzys życiowy św. Franciszka Salezego związany jest z „problemem predestynacji”, który przez długi czas go nurtował, doprowadzając do wyczerpania sił fizycznych organizmu. Był zwolennikiem zespołowej pracy umysłowej i współzawodnictwa. Wiele uwagi poświęcił wprowadzeniu w swej diecezji w życie uchwał Soboru Trydenckiego i wizytowaniu parafii.

INSPIRACJE ŚW. TERESY OD JEZUSA

Św. Teresa od Jezusa przejawiała charakterystyczne dla psychasteników nieprzystosowanie do niższych poziomów życia oraz daleko posunięte usystematyzowanie świata wewnętrznego. We wczesnym okresie życia przejawiała zainteresowanie romansami, co w połączeniu z charakteryzującą ją szczerością i żarliwością wobec otoczenia stanowi, zgodnie z teorią K. Dąbrowskiego, przejawy infantylizmu pozytywnego jednostki. Miała bardzo silne skłonności do automutylacji: „Ach, ponad wszystko pragnęłabym być męczennikiem: męczennik – oto marzenie mojej młodości, to marzenie rosło ze mną w mej celce Karmelu. Lecz oto inne szaleństwo, albowiem nie tylko pragnę jednego rodzaju męczeństwa: by mnie zadowolić, trzeba by mi było wszystkich…” (Dąbrowski 1934, s. 44).

Duchowość dla św. Teresy od Jezusa: „To stać się niewolnikiem Boga, ci, którzy oddali Mu swą wolność, naznaczeni są piętnem, znakiem krzyża aby On mógł sprzedać jako niewolników talentu światu, jak sam był wydany (…)” (Renault 1983, s. 131). Jej życie pełne było cierpienia i poświęcenia, zdominowanego chęcią pełnienia woli Bożej.

Święta miała bardzo życzliwy stosunek do ludzi, przejawiała bardzo silną empatię, to co Emmanuel Renault określał jako: „(…) delikatne zainteresowanie drugim człowiekiem (…)” (Renault 1983, s. 22), a o osobie Boga pisze: „Lecz odkąd dane mi było ujrzeć nieopisane piękno mego Pana, nikt już w porównaniu z Nim nie wydaje mi się dość dobry i godny, by zająć moje serce i umysł” (Renault 1983, s. 124). W twórczości świętej wyraźnie zaznaczony jest osobowy stosunek zarówno do Boga, jak i do człowieka.

Parokrotnie przeżywała bardzo ciężkie kryzysy. Pierwszy związany był z wyborem drogi zakonnej. Towarzyszyły mu ciężkie dolegliwości fizyczne o zabarwieniu anorektycznym. Kolejne związane były z rozterkami w związku z przeżywaną potrzebą nowych form religijności. Towarzyszył im trwający trzy lata paraliż. Poza tym dręczyły ją wątpliwości czy wybrana przez nią forma religijności jest właściwa. Nasiliły się one po wydaniu nowego indeksu ksiąg zakazanych, potępiających wiele dzieł, z których do tej pory korzystała.

Sprawowała opiekę nad wieloma założonymi przez siebie zgromadzeniami zakonnymi. Chodziło jej głównie nie o kierownictwo, lecz o pomoc w rozwoju podległym jej osobom.

INSPIRACJE ŚW. IGNACEGO LOYOLI

Zdaniem ojca M. Bednarza św. Ignacy Loyola uważał osobowość za „nadawaną przez miłość” (Św. Ignacy Loyola, Kraków 1968a, s. 177). Osobowość rodzi się w Bogu, a duchowość to powołanie każdego człowieka „do szczególnego upodobnienia się do Chrystusa, w każdym ma się Jezus Chrystus w swoisty sposób objawić” (Św. Ignacy Loyola, Kraków 1968b, s. 382). Duchowość jest także: „wymaganiem w pełni swobodnej, niczym nie skrępowanej gotowości do służby, ducha uniwersalizmu czyli powszechności, głęboko zaangażowanego oddania się w szerszym i wiernym posłuszeństwie” (Św. Ignacy Loyola, Kraków 1968b, s. 334). Ignacjańska droga duchowości stawia wysokie wymagania jednostce, ale niewiele miejsca pozostawia na jego własną inicjatywę. Bóg osobowy jest źródłem i celem życia, czemu św. Ignacy Loyola daje wyraz w analizie dogmatu Trójcy Świętej.

Twórca zakonu Jezuitów miał duże tendencje do samodręczenia, masochizmu, a także sadyzmu. Stawiał bardzo wysokie wymagania współbraciom, nie pozostawiając im możliwości wyboru indywidualnych dróg rozwoju. Posiadał również cechy infantylizmu pozytywnego, co przejawiało się w zainteresowaniu opowieściami rycerskimi i miłosnymi.

Bardzo ważną rolę w jego życiu odegrała choroba. To ona wywołała w nim potrzebę rozwoju duchowego. Nie była następstwem kryzysu wewnętrznego, lecz jego przyczyną. Kolejny wielki kryzys miał miejsce po spowiedzi generalnej w Monserracie, kiedy dręczyła go obsesyjna obawa, iż nie wyznał wszystkich grzechów. Ona skłoniła go do postu, który stał się przyczyną jego choroby. Św. Ignacy Loyola miał także silne tendencje samobójcze towarzyszące praktykom ascetycznym, o czym wspomina ojciec Bednarz. Odnośnie pochodzenia władzy pisał: „Gdy zaś usunie się zasady i źródło wszelkiej władzy, którym Jest Bóg, wówczas dochodzi się do nieodpartego wniosku, ze nie ma już żadnej ludzkiej władzy, której autorytet byłby nienaruszalny” (Św. Ignacy Loyola, Kraków 1968b, s. 255).

Ignacy kładł szczególny nacisk na dyscyplinę w rozwoju duchowym. Jak pisze ojciec Bednarz miał szczególną zdolność do badania uzdolnień i skłonności braci i zgodnie z nimi przydzielał im odpowiednie zadania. Sprawował kierownictwo duchowe w założonym przez siebie Towarzystwie Jezusowym oparte na daleko idącej interwencji w problemy rozwoju duchowego współbraci. Szczególnie przeciwstawiał się skłonnościom do samotności i separacji niektórych współbraci.

III. RODZAJE PRZEŻYĆ MISTYCZNYCH

PRZEŻYCIE MISTYCZNE WEDŁUG ŚW. JANA OD KRZYŻA

Dusza człowieka dochodzi do poznania Boga poprzez kontemplację – twierdzi św. Jan od Krzyża. Kontemplacja jest: „wpływem Boga na duszę, oczyszczając ją z nieświadomości i niedoskonałości habitualnych, naturalnych i duchowych” (Św. Jan od Krzyża, 1986, s. 451).

Określa ją jako „kontemplację wlaną” lub „teologię mistyczną” (Św. Jan od Krzyża, 1986, s. 451)..Wyróżnia dziesięć stadiów przeżycia mistycznego, które określa mianem: „dziesięciu stopni schodów mistycznych Bożej miłości” (Św. Jan od Krzyża, 1986, s. 499). Pierwszy stopień, gdy dusza „choruje ku pożytkowi swemu” (Św. Jan od Krzyża, 1986, s. 499). to rodzaj niemocy duszy, trudnych początków jej drogi do Boga. Drugim jest „ustawiczne szukanie Boga” (Św. Jan od Krzyża,1986, s. 500). Trzeci „przynagla duszę do czynu i wlewa w nią zapał, by nie ustawała” (Św. Jan od Krzyża, 1986, s. 501), czwarty „gdy dusza cierpi dla poznania Pana i cierpienie to nie jest dla niej ciężarem, ona go pragnie”. Na piątym stopniu, dusza „gwałtownie łaknie i pragnie Boga” (Św. Jan od Krzyża, 1986, s. 502)., na szóstym dusza „swobodnie wzlata ku Bogu i po wielokroć Go dotyka bez omdlenia, biegnąc drogą nadziei” (Św. Jan od Krzyża, 1986, s. 503). Na siódmym Bóg „obdarza duszę niezwykłą światłością” (Św. Jan od Krzyża, 1986, s. 504). Tu dusza nie kieruje się już rozumem, zostaje obdarzona łaską od Boga. Na ósmym „dusza chwyta i obejmuje umiłowanego, nie puszczając Go” (Św. Jan od Krzyża, 1986, s. 504)., innymi słowy dusza zostaje zespolona z Bogiem, na dziewiątym: „miłość słodko rozpala duszę” (Św. Jan od Krzyża, 1986, s. 504). Tu widoczne jest działanie Ducha Świętego. W końcu na dziesiątym „dusza całkowicie upodabnia się do Boga” (Św. Jan od Krzyża, 1986, s. 505). To moment, gdy dusza wychodzi z ciała. „Upodabnia się do Boga” to znaczy, że od Niego Pochodzi. Według św. Jana dusza: „rzeczywiście będzie Bogiem przez uczestnictwo” (Św. Jan od Krzyża, 1986, s. 505).

PRZEŻYCIE MISTYCZNE WEDŁUG ŚW. FRANCISZKA SALEZEGO

Pobożność jest miłością Boga, jest łaską czyniącą człowieka kochanym przez samego Boga. Przeżycie mistyczne nie jest jak u św. Jana dorobkiem duchowym człowieka, lecz wciąż nową wiedzą zdobywaną przez człowieka, cząstkowym doświadczeniem prawdy o Bogu. Przeżycie mistyczne jest efektem stymulowanych wyobraźnią rozmyślań. Przeżycie duchowe ma służyć kreowaniu psychicznego i duchowego obrazu siebie, czyli „tworzeniu postawy szczegółowej” (Św. Franciszek Salezy 1985, s. 82).

PRZEŻYCIE MISTYCZNE WEDŁUG ŚW. TERESY OD JEZUSA

Przeżycie mistyczne jest stanem modlitewnym kiedy wchodzi się w kontakt z Bogiem. Wówczas dusza człowieka uspakaja się, odczuwa jedynie wolę bycia z Bogiem, Jego obecnością. Wówczas poznaje prawdy nadprzyrodzone. Otrzymuje nowy obraz świata, zupełnie inne, nowe spojrzenie, będące rodzajem podróży, w czasie której słyszy jedynie wewnętrzny głos kierujący ją ku Bogu. Jednocześnie traci świadomość tego wymiaru rzeczywistości, który jest jej dany na mocy doznań percepcyjnych, doznań dnia. Chęć stałego uczestnictwa w doznaniach na wyższym, nadprzyrodzonym poziomie rzeczywistości towarzyszyła św. Teresie od Jezusa poprzez wizję Chrystusa, tulącego ją do swego ciała i karmiącego mlekiem – rodzajem nadprzyrodzonego pokarmu. Wówczas powstała jedna z jej maksym: „Lepsze są piersi twoje nad wino” (Św. Teresa od Jezusa 1944, s. 103).

Duch Święty jest pośrednikiem między duszą a ciałem. On ma wzbudzić w duszy człowieka miłość do Boga i „tak blisko do niej przybliża ów ogień, aby cała w nim rozgorzała” (Św. Teresa od Jezusa 1944, s. 112). Miłość jest strzałą wystrzeloną przez wolę, wola pochodząca od wszystkich rzeczy ziemskich trafia zaś w „serce Boga” (Św. Teresa od Jezusa 1944, s. 117), który zwraca miłość człowiekowi, z którego woli wyszła.

Ciało i dusza, którym pośredniczy tutaj Duch Święty, są symbolami dwóch światów, świata Boga i świata człowieka. Doznania, które towarzyszą poznawaniu przez człowieka prawd nadprzyrodzonych, mają charakter tak szczególny, iż człowiek nie jest w stanie słowami określić ich istoty. Jest to zupełnie nowa jakość, do której opisu nie ma jeszcze odpowiedniego języka. Możliwość zrozumienia ich istoty w rozumieniu platońskiej idei daje jedynie intuicja, czyli rodzaj poznania intelektualnego, w którym kierowniczą i hierarchizującą rolę odgrywa uczucie.

PRZEŻYCIE MISTYCZNE WEDŁUG ŚW. IGNACEGO LOYOLI

O mistyce św. Ignacego Loyoli ojciec Mieczysław Bednarz pisze: „Cechą autentycznych przeżyć mistycznych jest, mówiąc najogólniej, bezpośrednia świadomość rzeczywistości nadprzyrodzonej: innymi słowy miłosne poznanie Boga, ogólne i zazwyczaj mniej lub więcej niejasne (…). Poznanie to nie jest owocem własnej inicjatywy, ani własnego wysiłku, lecz jest wlane w duszę przez Boga. Może być przejściowe lub stałe” (Św. Ignacy Loyola 1968a, s. 281).

Przeżycie mistyczne jest ściśle związane z potrzebą kontemplacji. Są trzy stopnie kontemplacji ignacjańskich. Na pierwszym jest ona związana jedynie z wolą człowieka, lecz jego intelekt i wyobraźnia nie są w nią zaangażowane, na drugim wszystkie władze duszy służą pełnemu zjednoczeniu duszy człowieka z Bogiem, jednak zjednoczenie jest tu stanem przejściowym, krótkotrwałym. Dopiero na trzecim stopniu dochodzi do pełnego i trwałego zjednoczenia duszy z Bogiem.

Przeżyciom mistycznym św. Ignacego Loyoli towarzyszyły widzenia: „Po posiłku, a szczególnie gdym przekroczył bramę Wikariusza (Miasta); szedłem do domu (kardynała) Trany, miałem odczucie lub widzenie Jezusa, dużo poruszeń wewnętrznych i dużo łez” (Św. Ignacy Loyola 1968a, s. 335), inne: „Poza domem, w kościele przed mszą, widzenie ojczyzny niebieskiej albo jej Pana na sposób intelektualnej wizji trzech Osób, a w Ojcu widzenie drugiej i trzeciej Osoby” (Św. Ignacy Loyola 1968a, s. 338).

Źródłem przeżyć mistycznych są w pełni uświadomione uczucia. Najczęściej są to uczucia smutku. Wiele miejsca poświęca im św. Ignacy Loyola na kartach „Dziennika Duchownego”.

IV. ŹRÓDŁA I TYPY MODLITWY

MODLITWA WEDŁUG ŚW. JANA OD KRZYŻA

Modlitwa jest związana z opracowanym przez niego schematem „Góry Karmel” (Św. Jan od Krzyża 1986, s.119) czyli „góry doskonałości” (Św. Jan od Krzyża 1986, s. 119). Na jej szczycie znajduje się Bóg. Góra ta ma szereg stadiów. Człowiek, aby dojść do poznania, musi przygotować się na podróż w nieznane. Podróży towarzyszy lęk, wynikający z przymusu wyrzeczenia się wszystkiego, aż po zaparcie się samego siebie. Człowiek zyskuje w poszczególnych stadiach rozwoju duchowego rozmaite dobra.

Modlitwa początkowo oparta jest na wyobrażeniach modlącego się. Jest to jedynie stan przejściowy, który później zostaje zastąpiony kontemplacją. Moment przejścia od kontemplacji jest dany przez odczucia. W duszy człowieka ma zrodzić się potrzeba kontemplacji.

Nieodzownym warunkiem dobrej modlitwy jest zachowanie czystości sumienia. Ono otwiera duszę człowieka na łaskę Boga. Modlitwie takiej towarzyszy cierpienie, a jej celem jest poznanie prawd Bożych.

Zdaniem św. Jana od Krzyża modlitwie sprzyja samotność. Pisze: „Modlitwa złączona z poznaniem czystym i jasnym w Bogu jest krótka, choć trwa dłuższy czas” (Św. Jan od Krzyża 1986, s. 141).

Karol Wojtyła w dziełach św. Jana od Krzyża wyróżnił dwa rodzaje zjednoczenia człowieka z Bogiem poprzez modlitwę: przyrodzone i nadprzyrodzone. Zjednoczenie w porządku przyrodzonym jest właściwe każdemu człowiekowi, zaś w porządku nadprzyrodzonym – niewielu. Dokonuje się ono poprzez łaskę i miłość Bożą.

MODLITWA WEDŁUG ŚW. FRANCISZKA SALEZEGO

W modlitwie człowiek powinien opierać się nie na rozumie, lecz na głosie serca. Potrzebne jest połączenie władz intelektu z uczuciem, które tworzy refleksję. Ćwiczenia duchowe powinny być oparte na rozmyślaniach, powiązanych z wyobrażeniami ustalonymi w odpowiednim harmonogramie. Wyobrażenia mają ułatwić człowiekowi kontakt z Bogiem. Są rodzajem przeżywanego w samotności „obrazowego kazania”, mającego służyć przemianie człowieka, np.: „Chrystus patrzy na Ciebie dobrotliwie z wysokości niebios i zaprasza Cię słodko do siebie” (Św. Franciszek Salezy 1985, s. 57).

Modlitwa ożywia duszę człowieka. Rozpoczyna się nawiązaniem duchowego kontaktu z Bogiem. Św. Franciszek Salezy określa go jako „stawienie się w obecności Boga” (Św. Franciszek Salezy 1985, s. 77). W modlitwie salezjańskiej ogromną rolę odgrywa natchnienie, przeżywanie pojawiających się w trakcie modlitwy uczuć tak, aby dopomagały w poznaniu prawd Bożych. Modlitwę kończy dziękczynienie, ofiarowanie się Bogu, prośba o jego łaskę i błogosławieństwo dla uczuć i postanowień człowieka. Modlitwie sprzyja zachowanie czystości duszy poprzez częste spowiedzi.

MODLITWA WEDŁUG ŚW. TERESY OD JEZUSA

Modlitwa jest chęcią przebywania z Bogiem. W kontakcie z Bogiem człowiek zyskuje ukojenie. Wówczas pojmuje prawdy nadprzyrodzone, które dają mu nowy obraz świata, wyższej rzeczywistości. Osobistym modlitwom towarzyszy wizja Chrystusa, tulącego św. Teresę do swego ciała. Pośrednikiem w rozmowach człowieka z Bogiem jest Duch Święty.

Modlitwa ściśle związana jest z cierpieniem. Najsłynniejszą maksymą Teresy od Jezusa było: „Albo cierpieć, albo umrzeć” (Św. Teresa od Jezusa 1944, s. 323). Całe dzieło „Droga Doskonałości” poświęciła problemowi modlitwy. Pisze w niej, iż modlitwa niesie z sobą wzrost samodzielności i samopoznania człowieka. Dostrzega także różnicę pomiędzy kontemplacją a rozmyślaniem. Rozmyślania mają rozwijać umiejętność modlitwy wewnętrznej, zaś kontemplacja to wyższy stopień modlitwy, będący zjednoczeniem człowieka z Bogiem.

Kontemplacja wymaga czystości duszy oraz łaski Boga. Modlitwie człowieka towarzyszą tak wielkie cierpienia, iż wytrzymuje je jedynie dzięki „pokarmowi rozkoszy wewnętrznych” (Św. Teresa od Jezusa 1924, s. 100), czyli przeżyciom mistycznym, które go umacniają. Modlitwa wewnętrzna jest wyższa od ustnej, jednak często modlitwa ustna może wprowadzać człowieka w modlitwę wewnętrzną i pomagać w nawiązaniu kontaktu z Bogiem.

W liście do ojca Gracjana z 1576 roku napisała: „Nie mogę zgodzić się z tym, że kto cierpi, nie modli się, ofiarowując we cierpienie Bogu modli się często więcej, niż ten, kto łamie sobie głowę w samotności i sądzi, że jeśli uroni kilka łez to już to była modlitwa wewnętrzna” (F. Renault 1983, s. 134).

MODLITWA WEDŁUG ŚW. IGNACEGO LOYOLI

Święty Ignacy Loyola opracował specjalny cykl ćwiczeń duchowych dla ludzi, którzy w świetle doktryny Kościoła uważani byli za zatwardziałych grzeszników. Uważał, że dla każdej osoby ćwiczenia powinny być opracowywane indywidualnie. W pierwszym tygodniu jednostka powinna zapanować nad swymi emocjami w sensie przeżywania ich i przekształcania w uczucia. W tym okresie osoba modląca się odbywa spowiedź generalną i przyjmuje Komunię świętą. W drugim tygodniu ćwiczeń uczy się rozpoznawać duchy dobre i złe, czyli skłaniające ku Bogu i oddalające go od Niego.

Kolejny etap modlitwy stanowi kontemplacja. Składa się ona z części alegorycznej i zasadniczej. Alegoryczna jest formą tłumaczenia prawd wiary na podstawie współczesnego mu świata. Jest wprowadzeniem do części zasadniczej.

Kontemplacje dzielą się na „z zastosowaniem zmysłów” (Św. Ignacy Loyola 1968b, s. 35), czyli polegające na przybliżeniu sobie kontemplowanych prawd, zwłaszcza Narodzin i Wcielenia, przy pomocy wyobrażeń, oraz „bez zastosowania zmysłów”, będące wyższą formą kontemplacji. Istnieją trzy typy modlitwy: rachunek sumienia, modlitwa słowna, kontemplacja. W modlitwie bardzo ważną rolę odgrywają gorliwość, rytm modlitwy, samodzielność, maksymalizm i chęć samodoskonalenia.

Ojciec Mieczysław Bednarz napisał: „Nazwano „Ćwiczenia Duchowe” szkołą modlitwy (L. Peeters), ale można je nazwać z nie mniejszą słusznością szkolą uczuć” (Św. Ignacy Loyola 1968b, s. 35).

KONKLUZJE

Zarówno św. Jan od Krzyża, św. Franciszek Salezy, św. Teresa od Jezusa, jak i św. Ignacy Loyola w mniejszym lub większym stopniu spełniają warunki zdrowia psychicznego opisane przez K. Dąbrowskiego. Według niego „zdrowie psychiczne to zdolność do rozwoju w kierunku poznania, odkrywania, realizowania coraz to wyższych poziomów rzeczywistości i hierarchii wartości (estetycznych, moralnych, religijnych) zgodnie z konkretnym ideałem osobowości” (Kobierzycki, 1994, s. 5).

Zdaniem ks. dr. Franciszka Leśniaka u osób na wyższych poziomach rozwoju osobowości dominuje dynamizm twórczości, który potem przechodzi w dynamizm przemienionego środowiska wewnętrznego, oraz syntonii i identyfikacji z innymi ludźmi. Związane jest to z uaktywnieniem poszczególnych nadpobudliwości człowieka. W okresie nasilenia dynamizmów twórczych ważną rolę odgrywa nadpobudliwość wyobrażeniowa, która później traci swą pozycję na rzecz dominującej nadpobudliwości uczuciowej i sprzężonej z nią nadpobudliwości intelektualnej. U osób w tym stadium rozwoju wybór celu i sensu życia zidentyfikowany jest z realizacją konkretnego ideału osobowości. W przypadku osobowości świętych jest nim Bóg – Człowiek, w chrześcijaństwie – Jezus Chrystus.

O trafności tej koncepcji K. Dąbrowskiego świadczą biografie dwóch najzdrowszych osobowości w dziejach ludzkości, które kształtowały wzory duchowości potomnych. Chodzi tu o Jezusa Chrystusa i Sokratesa.

V. KRÓTKIE BIOGRAFIE ŚWIĘTYCH

ŚWIĘTY JAN OD KRZYŻA

Żył w latach 1542 -1591. Jego nazwisko brzmiało: Jan de Yepez. Pracował w przytułkach i szpitalach. Wykonywał zawody: tkacza, krawca, snycerza, malarza. Mając dwadzieścia jeden lat wstąpił do zakonu Karmelitów. W wieku dwudziestu pięciu lal otrzymał święcenia kapłańskie. Osobiście znał św. Teresę od Jezusa. Jego najważniejsze dzieła to „Droga na Górę Karmel” i „Noc ciemna”. Był autorem wielu wierszy, prowadził także bardzo bogatą korespondencję. 25.01.1675 beatyfikowany przez papieża Klemensa X, kanonizowany 26. 12. 1726 przez Benedykta XIII. 24.08.1926 został ogłoszony przez papieża Piusa XI Doktorem Kościoła Powszechnego.

ŚWIĘTY FRANCISZEK SALEZY

Urodził się w 1567 roku w Sabaudii. Nurtował go spór o predestynację. Jego odbiciem była dyskusja pomiędzy św. Tomaszem z Akwinu głoszącym, że jedne dusze są zbawione dla świadectwa Bożego miłosierdzia, a inne potępione dla świadectwa Bożej sprawiedliwości, a Moliną, który twierdził, że przeznaczenie dusz zależy od ich zasług. Święty Franciszek opowiedział się po stronie Moliny. Mimo to uważał św. Tomasza za „księcia filozofów chrześcijańskich” (Św. Franciszek Salezy 1956, s. 23). Był wspaniałym kaznodzieją, prowadził rozmowy z protestantami w Genewie. W 1609 założył zakon kontemplacyjny Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Napisał „Traktat o Bożej Miłości” i „Filoteę, czyli drogę do życia pobożnego”. Zmarł w 1622 roku. Zapoczątkował francuską szkołę ascetyczne-mistyczną. 8.12.1661 papież Aleksander VIII ogłosił go błogosławionym, zaś cztery lata później, 19.04., świętym. W 1877 roku został ogłoszony Doktorem Kościoła przez Piusa IX.

ŚWIĘTA TERESA DO JEZUSA

Urodziła się w 1515 w Avila. Naprawdę nazywała się Teresa Sánchez de Cepeda y Ahumad, inaczej Teresa Hiszpanka lub Teresa Wielka. Była piękną kobietą, ulubienicą swojej rodziny. Żyła w świecie fantazji, zbudowanym na lekturze romansów. Mając dwadzieścia lat wstąpiła do zakonu Karmelitanek. Długo zwlekała z ostateczną decyzją o wstąpieniu do zakonu. Jej życie naznaczone było wieloma ciężkimi chorobami. W sierpniu 1539 roku zapadła w letarg. Wówczas ojciec nie pozwolił jej pochować. Po czterech dniach odzyskała przytomność. Była jednak sparaliżowana przez trzy lata. Wówczas zrozumiała, że „żadna sytuacja, w jakiej znajduje się człowiek nie może być rzeczywistą przeszkodą w poszukiwaniu Boga, istotą rzeczy jest pełnić jego wolę” (F. Renault 1983, s. 20). Bardzo przeżywała śmierć ojca. Ogarnęło ją uczucie beznadziejności, które potem wyzwoliło w niej potrzebę jeszcze większego życia duchowego.

Była bardzo oczytana. W lekturze szukała wskazówek, które mogłyby jej pomóc w osobistym, rozwoju. W 1562 roku założyła klasztor męski pod wezwaniem św. Józefa. Przez pewien czas był on obłożony ekskomuniką za swoje reformy. W 1572 nastąpił kolejny przełom w jej życiu. Miała wizję Chrystusa, który oznajmił jej, że zostanie Jego oblubienicą. Wydarzenie to nazwała małżeństwem duchowym. Z czasem w prowadzonym przez nią zakonie, jak i w klasztorze św. Józefa, zaczęły narastać konflikty. Zmarła w 1582 roku. Napisała między innymi „Dzieje Duszy” i „Twierdza Wewnętrzna”. Beatyfikowana w 1614 przez papieża Pawia V, kanonizowana w 1622 przez papieża Grzegorza XV. 27.09.1970 została zaliczona do grona Doktorów Kościoła przez Pawia VI.

ŚWIĘTY IGNACY LOYOLA

Urodził się w 1491 roku w jednym z najznakomitszych rodów baskijskich. Nazywał się Inigo Lopez de Loyola. Imię zmienił po wstąpieniu na drogę życia pielgrzyma. W młodości był zaczytanym w romansach dworzaninem. Prowadził awanturniczy tryb życia. Brał udział w wyprawach wojennych, między innym w buncie przeciwko Karolom Habsburgowi. W 1520 brał udział w obronie Pampeluny. 19 maja, w Zielone Święta Inigo chciał porządkować swoje życie, a ponieważ nie było w twierdzy kapłana, odbył spowiedź zwyczajem średniowiecznych rycerzy przed jednym z towarzyszy broni. Następnego dnia został ciężko ranny w nogi. Stało się to przyczyną jego bardzo bolesnej rekonwalescencji i kalectwa do końca życia. W czasie choroby jego lekturą były „Żywoty Pana Naszego Jezusa Chrystusa” i „Złota Legenda”, czyli żywoty świętych. Pod ich wpływem zmienia swoją postawę wobec świata. Po powrocie do zdrowia odbywa pielgrzymkę do miejsc kultu Matki Bożej. Po zatargu z pewnym Maurem, dotyczącym dogmatu o dziewictwie Maryi w miasteczku Igunlda, porzucił strój rycerza na rzecz skromnego odzienia pielgrzyma. Zrozumiał wówczas, iż krzewienie wiary mieczem nie jest właściwą formą religijności. Przez długi okres przebywał w Manres, gdzie prowadził żywot pątnika, posługującego chorym w szpitalu.

Pomoc bliźnim, zarówno fizyczna jak i duchowa, była jednym z najważniejszych akcentów jego życia. Był twórcą Towarzystwa Jezusowego, popularnie nazwanego zakonem Jezuitów. W 1551 roku spisał jego konstytucję. Założył misje w Indiach, Chinach, Etiopii, Jerozolimie. Był twórcą ćwiczeń duchowych. Napisał między innymi „Dziennik Duchowny”, „Opowieść Pielgrzyma”. Prowadził bogatą korespondencję. Zmarł w 1564 roku. Został beatyfikowany 3.12.1609 przez Pawła V. 12.03.1622 kanonizowany razem ze św. Franciszkiem Ksawerym przez papieża Grzegorza XV. 25.07.1922 Pius XI mianował go patronem wszystkich ćwiczeń duchowych i rekolekcji.

Święty Sens życia Sens śmierci Istnienie Boga Symbol krzyża
św. Jan od Krzyża

 

Bóg-szczęście w znaczeniu obcowania z Bogiem, „ja” – poczucie bezpieczeństwa, „ty” – wyciszenie lęku, w tym sensie pomoc

 

pragnienie śmierci jako ulgi w cierpieniu, jakie niesie z sobą poznanie Boga

 

immanentny, panteistyczny, stosunek życzeniowy do Boga

 

symbol znoszenia trudów i cierpień w imię Boga

 

św. Franciszek Salezy

 

Bóg – kontakt z Nim jest wolą człowieka, „ja” – cnotą pokory, „ty” – miłość do drugiego człowieka

 

śmierć jest rozrachunkiem człowieka ze spełnionej  w trakcie życia woli Bożej

 

w pierwszym etapie rozwoju panteistyczny, w drugim osobowy, pojawia się przy interpretacji tajemnicy Trójcy Świętej

 

krzyż to brak akceptacji przeznaczonego człowiekowi losu

 

św. Teresa od Jezusa

 

Bóg – pełnienie woli Bożej, „ja” – kontemplacja w rozumieniu drogi samodoskonalenia, „ty” – pomoc w rozwoju innym

 

śmierć jest wyzwoleniem z fizycznej rzeczywistości i ułatwieniem kontaktu z Bogiem

 

stosunek osobowy, człowiek stara się utrzymywać kontakt z Bogiem, nie jest jednak w stanie kochać Go, tak jak na to zasługuje, jest tu wyraźna granica pomiędzy światem Boga a człowieka

 

symbol cierpienia w imię miłości Boga, bolesnej drogi do Boga

 

św. Ignacy Loyola Bóg – pełnienie woli Boga, „ja” – samodyscyplina, jako cnota pomagająca w lepszym pełnieniu woli Boga, „ty” – pomoc w rozwoju, opieka

 

jest końcem pracy na rzecz Boga i dlatego jest niepożądaną koniecznością

 

Bóg osobowy, antynomia posłuszeństwa woli Boga i potrzeby własnej aktywności – stąd stosunek życzeniowy do Boga, brak dystansu pomiędzy światem człowieka i Boga

 

mistyczne ujęcie tajemnicy Trójcy Świętej i jedności Boga

 

Bibliografia

Dąbrowski K. (1989), „W poszukiwaniu zdrowia psychicznego”, Warszawa

Dąbrowski K. (1989), „Elementy filozofii rozwoju”, Warszawa

Dąbrowski K. (1934), „Podstawy psychologiczne samodręczenia (automutylacji)”, Warszawa

Kobierzycki T. (1994), „Osobowość rozwój i twórczość”, Warszawa.

Renault F. (1983), „Święta Teresa z Avila”, Kraków

Św. Franciszek Salezy (1985), „Filotea, czyli droga dożycia pobożnego”, Olsztyn

Św. Franciszek Salezy (1956), „Wybór pism”, Warszawa

Św. Ignacy Loyola (1968a), „Pisma Wybrane”, t.1, Kraków

Św. Ignacy Loyola (1968b), „Pisma Wybrane”, t.2, Kraków

Św. Jan od Krzyża (1986), „Dzieła”, Kraków

Św. Teresa od Jezusa (1924), „Droga Doskonałości”, Poznań

Św. Teresa od Jezusa (1944), „Podniety miłości Bożej”, Kraków


Źródło: HEKSIS nr 1/2010 – Redaktor naczelny: Dr Filip Maj