O dezintegracji pozytywnej - Dezintegracja Pozytywna
Dezintegracja Pozytywna > O dezintegracji pozytywnej

O dezintegracji pozytywnej

Dezintegracja jest słowem kojarzonym zazwyczaj negatywnie. Szukając synonimów, moglibyśmy wymienić takie jak: rozbicie, rozkład, rozpad. W pierwszej chwili, gdy widzimy określenie „dezintegracja pozytywna” możemy poczuć się nieco zbici z tropu. „Dezintegracja” wprowadza pewien niepokój, kojarzy się z czymś złym. Słowo „pozytywna” naprowadza ten niepokój na właściwe tory, łagodzi negatywne uczucie i jest zapowiedzią czegoś dobrego. […]

Foto: Jacek Romanski, © dezintegracja.pl

Dezintegracja jest słowem kojarzonym zazwyczaj negatywnie. Szukając synonimów, moglibyśmy wymienić takie jak: rozbicie, rozkład, rozpad. W pierwszej chwili, gdy widzimy określenie „dezintegracja pozytywna” możemy poczuć się nieco zbici z tropu. „Dezintegracja” wprowadza pewien niepokój, kojarzy się z czymś złym. Słowo „pozytywna” naprowadza ten niepokój na właściwe tory, łagodzi negatywne uczucie i jest zapowiedzią czegoś dobrego. Można powiedzieć, że całe sedno teorii stworzonej przez prof. Kazimierza Dąbrowskiego zawiera się właśnie w tych dwóch słowach. Nie przez przypadek nosi ona zatem nazwę Teorii Dezintegracji Pozytywnej – TDP (ang. Theory of Positive Disintegration – TPD).

Aby osiągnąć oczekiwane efekty w zakresie własnego rozwoju, należy wpierw rozbić pewną integralną, pierwotną całość, by móc następnie składać nową mozaikę, kształtując przez to bardziej doskonałą, twórczą i wartościową osobę. Początkowo proces dezintegracji może odbywać się spontanicznie, nieporadnie, a nawet chaotycznie. Z czasem stajemy się bardziej świadomi zachodzących zmian, mogąc w sposób celowy i umyślny kierować rozwojem własnej osobowości.

Jak pisze profesor Dąbrowski: „od wieków, a szczególnie w ostatnich dziesiątkach lat, uważa się niemal powszechnie pojęcie integracji, proces integracyjny, za wyraz dobrej organizacji, sprawności, podporządkowania części – całości, a na terenie czynności psychicznych – jako wyraz postępowania pozytywnego i zdrowia jednostki. Przyzwyczailiśmy się i uważamy w sposób naturalny, że wszystko, co jest zintegrowane, integrujące: proces organizowania, budowania, osiągania efektów – jest czymś pozytywnym, pożytecznym, potrzebnym, zdrowym. Zupełnie przeciwnie w stosunku do terminu i procesu dezintegracji uważamy, że wyraża on rozluźnienie, rozbicie struktury i czynności, ich nieuporządkowanie, brak ich sprawności”. Kazimierz Dąbrowski zauważył, że zwykle postrzegamy dezintegrację, jako coś wybitnie ujemnego, przeciwstawiając jej integracje, gdzie układamy z wielu małych, spójnych elementów jeden system. Z wielu małych „integracji” budujemy „integracje” większe, na których szczycie dostrzegamy wysokie rezultaty, wysokie sprawności, wysokie formy produkcji. Jednocześnie skłonni jesteśmy oceniać ludzi, którzy taką postawę przyjmują jako zdrowych, pożądanych, wartościowych, godnych dobrego małżeństwa, wysokich stanowisk kierowniczych itd.

Przeciwnie wygląda ocena ludzi, u których zauważana jest pewna niezgrabność, zahamowania, nieśmiałość, wahania, czy brak pewności siebie. Oceny te często uzasadniane są zdrowym rozsądkiem, który dodatkowo znajduje pokrycie w normach społecznych i kulturowych.

Oceniając jednak w ten sposób, dojdziemy do wniosku, że większość zwierząt jest pod względem ruchowym o wiele bardziej zintegrowana niż człowiek, że człowiek prymitywny jest dużo bardziej zintegrowany od człowieka kulturalnego. Jednocześnie uważamy za bardziej pożądane cechy, które można określić jako ludzkie, stawiając niżej w hierarchii wartości wszystko to, co wspólne ze zwierzętami, a wśród ludzi bardziej cenimy człowieka wszechstronnego, twórczego, ceniącego wartości humanitarne, przeciwstawiając mu człowieka kierowanego głównie podstawowymi instynktami.

W trakcie swoich prac nad TDP, Dąbrowski prowadził wieloletnie badania. Analizował w dużej mierze życie osób wykazujących wzmożoną pobudliwość psychiczną. Prześledził m.in. biografie dwustu losowo dobranych ludzi, uznanych powszechnie za ludzi wybitnych (u 97% z nich stwierdził cechy wzmożonej pobudliwości psychicznej).

Teoria Dezintegracji Pozytywnej jest teorią opisującą kolejne poziomy rozwoju osobowości człowieka. Momentów dezintegracji może być wiele na różnych płaszczyznach życia i na różnych jego etapach. Patrząc jednak całościowo na rozwój osobowości wg TDP, można wyróżnić pięć głównych poziomów.

Pierwszy poziom: integracja pierwotna

Pierwszy poziom znajduje się poza granicami psychicznego środowiska wewnętrznego, będąc punktem wyjściowym dla rozwoju dalszych poziomów. Stanowi on pierwotną integrację na niskim szczeblu. Osoby znajdujące się na tym poziomie kierują się prymitywnymi popędami, podporządkowując im inteligencję. Osoby te często wykazują silne ambicje, jednak bez konfliktów wewnętrznych, empatii, niezdolne są do dezintegracji twórczej.

Drugi poziom: dezintegracja jednopoziomowa

Dezintegrację jednopoziomową, cechuje pewne rozluźnienie struktury psychicznej, co owocuje pojawieniem się psychicznego środowiska wewnętrznego. Poziom ten cechuje drażliwość, silne uwrażliwienie, dysharmonia i ambiwalencja, wywołując stan nierównowagi psychicznej. Pojawiają się sprzeczne nastroje, od depresji do pobudzenia. Wciąż jednak brakuje na tym etapie ukształtowanej hierarchii wartości. Człowiek nie znajduje tu jeszcze podstawy do ukierunkowanego, harmonijnego działania rozwojowego.
Na poziomie dezintegracji jednopoziomowej, człowiek staje się zbyt wrażliwy, aby łatwo cofnąć się na niższy poziom (prymitywnej integracji), jednak brakuje mu też wystarczającego zrozumienia hierarchii wartości do tego, by móc „skanalizować energię ku górze” i świadomie rozwijać swoją osobowość.
Na tym poziomie spotykamy najcięższe zaburzenia psychiczne, nad którymi trudno panować. Dochodzić może do samobójstw lub chorób psychicznych.

Trzeci poziom: dezintegracja wielopoziomowa spontaniczna

Dezintegracja wielopoziomowa spontaniczna, stanowi zasadniczy przełom w rozwoju. Człowiek zaczyna rozumieć swój stan i posiada umiejętność przeżywania uczuć i popędów, będąc świadomym ich wielopoziomowości. Dostrzega zatem wielopoziomowość wartości. To świadome doświadczenie stanowi źródło największych impulsów rozwojowych. Jest fazą rzeczywistego uczłowieczenia funkcji psychicznych. Człowiek zaczyna postrzegać i odczuwać hierarchię wartości, jako coś niezbędnego, dającego nadzieję i nadającego sens życiu. Dotarcie do tej fazy okupione jest wytężonym poszukiwaniem, często trudnych rozwiązań, wieloma napięciami, wahaniem, stanami obsesji, lęku i depresji. Jednak coraz bardziej widoczna hierarchia wartości stanowi silny bodziec do dalszego rozwoju.

Charakterystyczne dynamizmy, jakie cechują ten poziom rozwoju to: zdziwienie w stosunku do samego siebie i otoczenia, zaniepokojenie sobą i otoczeniem, niezadowolenie z siebie, poczucie niższości w stosunku do samego siebie, poczucie wstydu i winy, nieprzystosowanie pozytywne, instynkt twórczy.
Na poziomie dezintegracji wielopoziomowej spontanicznej rozgrywają się największe dramaty człowieka, często niemal niemożliwe do zniesienia. Jednak dysponuje on już na tym etapie potężnym dynamizmem rozwojowo-obronnym – „kanalizacją ku górze”, stwarzającą możliwość nawet przyspieszonego rozwoju.

Czwarty poziom: dezintegracja wielopoziomowa zorganizowana

Kolejny, czwarty poziom stanowi dezintegracja wielopoziomowa zorganizowana, mająca charakter usystematyzowany. Ten etap rozwoju jest wciąż dezintegracją, lecz jest znacznie spokojniejszy, wypracowany i pod kontrolą. Hierarchizacja wartości i celów jest na tym etapie już bardzo wyraźna i wciąż się umacnia.

Najważniejsze dynamizmy na tym etapie to: przedmiot-podmiot w sobie, czynnik trzeci, empatia, świadomość i samoświadomość na wysokim poziomie oraz samowychowanie i autopsychoterapia.

Psychiczne środowisko wewnętrzne staje się rozplanowane, uporządkowane i zhierarchizowane. Wprawdzie występują nadal konflikty, stany lękowe, depresje i stany obsesyjne, jednak są one podporządkowane ideałowi osobowości, do którego człowiek dąży. Wyraźnie zarysowuje się indywidualność człowieka.

Na tym etapie obok występujących dynamizmów dezintegracyjnych pojawiają się dynamizmy integracyjne, prowadzące w dalszej kolejności do harmonii, spokoju i opanowania – równowagi na wyższym poziomie.

Piąty poziom: integracja wtórna globalna

Integracja wtórna globalna jest najwyższym i zarazem ostatnim etapem na drodze rozwoju wewnętrznego środowiska psychicznego. Po przejściu kolejnych poziomów dezintegracji powraca harmonia. Poziom integracji wtórnej cechuje autonomia jednostki, jej autentyzm, najwyższy poziom świadomości, samoświadomości i empatii. Najważniejszym dynamizmem jest tu ideał osobowości. Przy braku napięć ze strony innych dynamizmów, ideał osobowości działa jako najsilniejszy czynnik tego poziomu. Klaruje się i konkretyzuje tu esencja indywidualna i esencja społeczna.

Ideał osobowości w tym przypadku nie stanowi konstrukcji filozoficznej, ale jest doświadczalny i konkretny, działając w naszym życiu codziennym. Pozostałe dynamizmy słabną, stapiając się ze strukturą osobowości.


Opracowanie 2009 r. – Jacek Romański na podstawie: „Trud istnienia” Kazimierz Dąbrowski, Wiedza Powszechna, Warszwa 1975